Konsultacja medyczna: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk
Data aktualizacji: 6 marca 2026
Data utworzenia: 9 marca 2026
Przeczytasz w: 3 min
W Polsce coraz częściej decyzja o pierwszym dziecku zapada po 30. roku życia. Dla porównania – trzy dekady temu kobiety zostawały mamami po raz pierwszy średnio przed 24. urodzinami. Dojrzałe macierzyństwo bywa korzystne pod względem stabilności finansowej, dojrzałości emocjonalnej czy sytuacji zawodowej. A jak to wygląda z perspektywy biologii? Obejrzyj rozmowę Doroty Białobrzeskiej-Łukaszuk, Prezes Zarządu Grupy INVICTA z prof. dr. hab. n. med. Krzysztofem Łukaszukiem, ekspertem w dziedzinie leczenia niepłodności i poznaj odpowiedź na to pytanie.
„Jeśli planujemy starania o ciążę w sposób naturalny, warto zacząć od podstawowej diagnostyki. Należy sprawdzić parametry nasienia, wykluczyć wrogość śluzu szyjkowego oraz ocenić fragmentację DNA plemników. Istotne jest również, aby cykle miesiączkowe były regularne – zwykle świadczy to o występowaniu owulacji. W okresie płodnym zaleca się współżycie co dwa dni, co zwiększa szansę na zapłodnienie.
Jeżeli mimo to para nie uzyskuje ciąży, diagnostykę należy pogłębić. Sprawdzamy wówczas, czy owulacja występuje w odpowiednim czasie – zwykle około 48 godzin po piku hormonu LH oraz czy dochodzi do pęknięcia pęcherzyka jajnikowego. Kolejnym etapem jest ocena drożności jajowodów. Równolegle istotna jest diagnostyka hormonalna i metaboliczna: oznaczenie TSH w kierunku niedoczynności tarczycy, poziomu glukozy w celu wykluczenia insulinooporności lub cukrzycy oraz stężenia prolaktyny, która również może wpływać na płodność” – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk.
„Jeżeli kobieta w wieku 35 lat ma niską rezerwę jajnikową, kluczowe jest, aby już na początku zastanowiła się, czy planuje jedno dziecko, czy więcej. W przypadku chęci posiadania jednego dziecka możliwe są starania o ciążę w sposób naturalny, jednak z medycznego punktu widzenia znacznie bezpieczniejszym i bardziej przewidywalnym rozwiązaniem będzie zapłodnienie pozaustrojowe. Trzeba bowiem pamiętać, że przy niskiej rezerwie jajnikowej uzyskujemy mniej komórek jajowych, a co za tym idzie – mniejszą liczbę zarodków dobrej jakości.
Dysponując trzema optymalnymi, prawidłowo rozwijającymi się zarodkami, szansa na uzyskanie ciąży sięga nawet 95%. Idąc tym tokiem rozumowania, kobieta planująca dwoje dzieci powinna dążyć do uzyskania co najmniej sześciu zarodków prawidłowych genetycznie (euploidalnych), aby realnie zabezpieczyć swoje plany rozrodcze na przyszłość.
Jeśli para nie decyduje się na wykonanie badań genetycznych zarodków, należy liczyć się z tym, że około 50% z nich może być obciążonych nieprawidłowościami genetycznymi. W praktyce oznacza to, że planując dwoje dzieci, konieczne może być zabezpieczenie nawet 12 zarodków” – dodaje profesor Łukaszuk.
Dowiedz się, czym jest rezerwa jajnikowa, jaki ma wpływ na płodność, z czego wynika jej spadek oraz jakie są możliwości leczenia. Przeczytaj: Niska rezerwa jajnikowa – czym jest i jak wpływa na płodność? | Klinika INVICTA
Poczytaj więcej