Data aktualizacji: 22 lipca 2025
Data utworzenia: 21 lipca 2025
Przeczytasz w: 10 min
Jakie badania diagnostyczne wykonywane w laboratorium pozwalają ocenić płodność kobiety? Co diagnosta laboratoryjny jest w stanie wyczytać z poziomu hormonów i które z nich stanowią najlepszy wskaźnik diagnostyczny? Czy wyniki badań są zależne od określonego momentu cyklu menstruacyjnego? Odpowiedzi na te pytania udzieliła Karolina Różańska, Kierownik Laboratorium Analitycznego w Medycznych Laboratoriach Diagnostycznych. Rozmowę poprowadziła Dorota Białobrzeska-Łukaszuk, Prezes Zarządu Grupy INVICTA.
[KR] Poradziłabym jej w pierwszej kolejności wizytę u lekarza i wykonanie badań hormonalnych z krwi.
[KR] Można, natomiast po ich wykonaniu wizyta u lekarza i tak będzie konieczna. Drogi są dwie: albo zaczynamy od wizyty lekarskiej, albo od wykonania badań laboratoryjnych. Z wynikami należy udać się do ginekologa, który je zinterpretuje. Podczas konsultacji ginekologicznej odbędzie się także badanie USG, które pozwoli na kompleksowe sprawdzenie przyczyn niepłodności.
[KR] Z progesteronem bym się wstrzymała, bo będą to prawdopodobnie kolejne badania zlecone przez lekarza, które pozwolą ocenić cykl menstruacyjny. Wykonuje się je w lutealnej fazie cyklu, ponieważ to właśnie w tym czasie ciałko żółte (powstające po uwolnieniu komórki jajowej) produkuje go najwięcej.
[KR] Jest to marker rezerwy jajnikowej, który pomaga określić potencjał reprodukcyjny kobiet. AMH, czyli hormon antymüllerowski wydzielany jest przez pęcherzyki antralne i preantralne w jajnikach i wspólnie z FSH odpowiada za dojrzewanie komórek jajowych. Poziom AMH wskazuje na potencjalną liczbę komórek jajowych, które kobieta może mieć i które mogą być zapłodnione w przyszłości.
[KR] Tak, niestety się zmniejsza, dlatego jest to bardzo ważne badanie również dla kobiet, które ukończyły 35. rok życia i chcą odłożyć w czasie decyzję o zajściu w ciążę. W takich przypadkach zaleca się wykonanie tego badania w ramach profilaktyki.
[KR] Wynik poniżej 1,0 ng/ml oznacza małą rezerwę jajnikową. W takim przypadku pacjentka powinna zgłosić się na konsultację lekarską i omówić dalsze postępowanie diagnostyczne. Warto jednak pamiętać o tym, że AMH określa liczbę komórek jajowych, nie ich jakość. Czasami wystarczy jedna dojrzała komórka jajowa, aby uzyskać upragnioną ciążę.
Zbyt wysoki poziom AMH sięgający powyżej 4,0 ng/ml również powinien zaniepokoić pacjentkę, ponieważ może świadczyć o zbyt dużej liczbie pęcherzyków w jajnikach. Najczęściej diagnoza wskazuje na PCOS, czyli zespół policystycznych jajników.
[KR] Dokładnie tak – na podstawie samego wyniku AMH nie stawiamy diagnozy. Jeśli stężenie hormonu będzie niepokojąco niskie, pacjentka zostanie skierowana na badania hormonów płciowych. Lekarz wykona także USG, aby sprawdzić realną liczbę pęcherzyków w jajnikach.
[KR] Nie, ponieważ hormony cechuje zmienność stężeń w poszczególnych fazach cyklu menstruacyjnego. W diagnostyce niepłodności sprawdzamy ich poziom na różnych etapach, aby określić, kiedy występuje owulacja i czy w ogóle występuje. Obserwacja poziomu FSH pozwala ocenić dojrzewanie komórek jajowych. Badanie estradiolu i LH pomaga przewidzieć owulację. Stężenie progesteronu wskazuje natomiast na to, że doszło do owulacji i że ciałko żółte jest aktywne hormonalnie lub że mamy do czynienia z cyklami bezowulacyjnymi.
Większość ze wspomnianych badań wykonuje się w pierwszej fazie cyklu, między 2. a 3. dniem (FSH, LH, estradiol). Wyjątkiem jest progesteron, którego poziom sprawdza się 7 dni po owulacji (między 21. a 23. dniem cyklu).
[KR] Pierwszy dzień cyklu to pierwszy dzień wystąpienia miesiączki. Każdy kolejny dzień cyklu liczymy właśnie od tego dnia.
[KR] Ogólna zasada mówi, że wszystkie badania laboratoryjne należy wykonywać na czczo. W przypadku badań hormonalnych w diagnostyce niepłodności nie ma jednak konieczności tak restrykcyjnego przestrzegania tej zasady. Podobnie jest w przypadku badania AMH, gdzie nie musimy celować w konkretny dzień cyklu menstruacyjnego. Badanie możemy wykonać przy okazji badań hormonalnych, między 2. a 3. dniem cyklu.
[KR] Pacjentka powinna wybrać to laboratorium, które jest certyfikowane, a najlepiej – akredytowane. Dobrze by było, aby miało także doświadczenie w diagnozowaniu i leczeniu niepłodności. Co ważne, gdy już wybierze konkretną placówkę, warto, aby przy niej pozostała, ponieważ może się okazać, że lekarz będzie chciał ponowić badania, aby ocenić zmiany poziomu hormonów w trakcie cyklu. Może także chcieć sprawdzić, jak hormony zmieniają się podczas leczenia. Wybór tego samego laboratorium gwarantuje wiarygodność wyników ze względu na te same metody diagnostyczne i odniesienie do tych samych wartości referencyjnych. Laboratorium, które współpracuje z kliniką leczenia niepłodności, dobiera też metody wykonania badań właśnie w kontekście leczenia niepłodności. To znacznie ułatwia lekarzowi interpretację wyników.
[KR] Dokładnie. Laboratorium samo w sobie nigdy nie jest jednostką oddzielną. Diagności laboratoryjni muszą współpracować z lekarzami i to przynosi korzyści przede wszystkim dla pacjentów, ale także diagnostów. Bezpośrednia komunikacja z lekarzami pozwala na lepsze zrozumienie potrzeb pacjentów i dostosowanie metod diagnostycznych do indywidualnych przypadków. Dzięki tej współpracy lekarze mogą na bieżąco monitorować postępy leczenia pacjentów w trakcie wdrożonego leczenia.
[KR] Jest to nowe badanie opracowane w Medycznych Laboratoriach Diagnostycznych INVICTA, w którym analizujemy subpopulacje limfocytów w samym endometrium. Materiałem do badań jest fragment tkanki endometrium, dzięki czemu możemy bardzo precyzyjnie określić, jakie populacje limfocytów występują bezpośrednio w tej tkance, czyli miejscu zagnieżdżenia się zarodka. Wykorzystujemy do tego cytometrię przepływową – nowoczesną technikę diagnostyczną, która pozwala na jakościową i ilościową ocenę komórek. W badaniu oceniamy subpopulacje limfocytów, ze szczególnym uwzględnieniem tak istotnych w procesie implantacji komórek NK (natural killer). Wcześniej mogliśmy wykonywać to badanie wyłącznie z krwi.
[KR] Przyczyną niepłodności u części pacjentek są zaburzenia immunologiczne. Immunoreceptywność endometrium to specjalistyczne badanie oceniające stan błony śluzowej macicy pod kątem obecności i aktywności komórek układu odpornościowego, które mogą wpływać na proces implantacji zarodka. Limfocyty, jako aktywne komórki immunologiczne, odgrywają kluczową rolę w środowisku endometrium, dlatego ich nieprawidłowe stężenie lub aktywność może utrudniać zajście w ciążę lub jej utrzymanie. Dzięki nowoczesnym narzędziom diagnostycznym możliwe jest precyzyjne określenie profilu immunologicznego endometrium, co pozwala lekarzowi na wdrożenie odpowiedniego leczenia jeszcze przed transferem zarodka. Wyrównanie zaburzeń immunologicznych zwiększa szanse na prawidłowe zagnieżdżenie się zarodka i rozwój ciąży.
[KR] Jest to badanie, które zaleca się pacjentkom mającym problem z implantacją, czyli u których nie dochodzi do zagnieżdżenia się zarodka w jamie macicy. Ten rodzaj diagnostyki może być również pomocny u kobiet, które doświadczyły nawracających poronień.
[KR] Nie, w tym przypadku konieczna będzie konsultacja specjalistyczna. Lekarz musi prześledzić całą historię leczenia i ocenić stan kliniczny pacjentki. Materiał do badania immunoreceptywności pobierany jest w trakcie biopsji endometrium, którą również wykonuje lekarz.
[KR] Najważniejsze jest to, aby się badała i konsultowała z lekarzem, jakie badania powinna wykonać. Warto, aby sprawdziła poziom AMH, nawet jeżeli odkłada decyzję o zajściu w ciążę w czasie. Musi również pamiętać o tym, aby wykonać badania hormonalne w 2. lub 3. dniu cyklu.
Poczytaj więcej