Konsultacja medyczna: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk
Data utworzenia: 29 września 2025
Przeczytasz w: 11 min
W leczeniu metodą in vitro liczy się nie tylko liczba, ale przede wszystkim jakość komórek jajowych. Płodność kobiety zmienia się wraz z wiekiem – z czasem obniża się rezerwa jajnikowa, a same komórki tracą swoje właściwości. Czy istnieje sposób, aby poprawić ich jakość? Na to pytanie Doroty Białobrzeskiej-Łukaszuk, Prezes Zarządu Grupy INVICTA, odpowiedział prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, ekspert w dziedzinie leczenia niepłodności.
[KŁ] Jakość oocytów ocenia się w dwóch aspektach – genetycznym i rozwojowym. Jakość genetyczna określa, czy komórka jajowa ma prawidłowy zestaw chromosomów, czyli czy nie występują w niej zaburzenia ich liczby (aneuploidie). Jakość rozwojowa dotyczy natomiast potencjału energetycznego komórki oraz jej zdolności do prawidłowych podziałów i wzrostu po zapłodnieniu. Oba te elementy są od siebie niezależne – zarodek może rozwijać się dynamicznie, a jednocześnie być nieprawidłowy genetycznie, albo odwrotnie: mimo prawidłowego garnituru chromosomów jego rozwój może przebiegać słabo.
Na jakość komórek jajowych największy wpływ ma wiek kobiety i związana z nim rezerwa jajnikowa. W każdym cyklu w jajnikach dojrzewa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu pęcherzyków, z których organizm naturalnie wybiera jeden dominujący. Gdy rezerwa jajnikowa się zmniejsza i rozwija się tylko pojedynczy pęcherzyk, możliwości selekcji są ograniczone. Dodatkowo proces „budzenia się” pęcherzyków jest losowy – czasem aktywują się te lepszej jakości, innym razem słabsze.
Pacjentki często zakładają, że im więcej komórek uda się pobrać, tym większe są szanse na ciążę. Tymczasem badania pokazują, że niezależnie od tego, czy początkowo uzyskamy pięć, czy dwadzieścia oocytów, zazwyczaj otrzymuje się dwie lub trzy blastocysty wysokiej jakości. Dlatego sama liczba pobranych komórek jajowych nie jest najważniejsza – kluczowe jest to, ile z nich po zapłodnieniu rozwinie się w zdrowe zarodki zdolne do implantacji i utrzymania ciąży.
[KŁ] Ocenianie jakości komórek jajowych to skomplikowany proces, który wciąż nie jest w pełni możliwy do przeprowadzenia w sposób nieinwazyjny. Standardowe badania diagnostyczne, takie jak monitorowanie owulacji, ocena śluzu szyjkowego czy badania hormonów dostarczają jedynie częściowych informacji. Większość szczegółów dotyczących jakości komórek jajowych jesteśmy w stanie ocenić dopiero podczas procedury in vitro.
Przed zapłodnieniem wykonujemy jednak szereg badań, które pośrednio pozwalają sprawdzić kondycję komórek jajowych. Należą do nich monitorowanie rezerwy jajnikowej, oznaczenie poziomu AMH, badanie ultrasonograficzne jajników, pomiar poziomu FSH i estradiolu oraz analiza fragmentacji DNA plemników. Wszystkie te testy pomagają ocenić sytuację pary, jednak żaden z nich nie pozwala jednoznacznie określić jakości każdej komórki jajowej.
W przypadku czynników męskich szczególnie istotna jest prawidłowa analiza fragmentacji DNA plemników. Testy takie jak seminogram czy test dyspersji (tzw. HALO test) nie dostarczają pełnej odpowiedzi na pytanie o jakość plemników. Jeśli fragmentacja DNA plemników jest prawidłowa, można ją wykluczyć jako przyczynę słabego rozwoju zarodków. W przypadku wad genetycznych zarodków, takich jak aneuploidie, stosujemy diagnostykę preimplantacyjną (PGT-A), która pozwala na ich wykrycie. Warto jednak pamiętać, że diagnostyka ta nie obejmuje wszystkich zaburzeń i nie ocenia potencjału energetycznego zarodków.
Należy również podkreślić, że wygląd zarodka, który embriolodzy oceniają pod mikroskopem oraz jego genetyka to dwie odrębne kwestie. Czasami zarodek może się pięknie rozwijać, ale posiadać nieprawidłowy zestaw chromosomów, a innym razem może wyglądać przeciętnie, lecz być genetycznie prawidłowy. Poza oceną zewnętrzną zarodka istotna jest również analiza jego genetyki, czynników mitochondrialnych i energetycznych, które wciąż stanowią wyzwanie diagnostyczne.
[KŁ] W przypadku, gdy jakość komórek jajowych nie spełnia oczekiwań, istnieje kilka dostępnych metod wsparcia. Pierwszym krokiem powinna być dokładna diagnostyka oraz identyfikacja czynników, które mogą zaburzać rozwój komórek jajowych. Przykładem może być suplementacja androgenami, takimi jak DHEA przy wcześniejszym pomiarze poziomu DHEA-S. Zastosowanie suplementacji DHEA powinno być jednak uzasadnione wynikami badań, a nie stosowane rutynowo u wszystkich pacjentek.
Ważnym aspektem jest ocena jakości plemników, zwłaszcza pod kątem fragmentacji DNA, ponieważ jakość zarodków zależy zarówno od nich, jak i komórek jajowych. Jeśli zarodki rozwijają się słabo, w laboratorium można zastosować spersonalizowane podłoża oraz techniki wspomagające ich rozwój. W przypadku aneuploidii, czyli zaburzeń liczby chromosomów, możliwości interwencji są ograniczone. Choć to zjawisko losowe, właściwa stymulacja jajników i odpowiednie podejście między cyklami stymulacyjnymi mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia aneuploidii.
Pacjentkom z niską rezerwą jajnikową zaleca się zabiegi regeneracyjne, takie jak podanie osocza bogatopłytkowego (PRP) lub komórek macierzystych do jajników. Celem tych terapii jest aktywowanie uśpionych pęcherzyków jajnikowych, co może poprawić jakość komórek jajowych. Kluczowe w tym procesie jest właściwe przygotowanie materiału – jego odpowiednia aktywacja oraz precyzyjne obliczenie ilości i objętości. Procedura jest skomplikowana i wymaga doświadczenia oraz precyzyjnego działania zespołu specjalistów.
Kolejnym elementem wspomagającym jakość komórek jajowych może być tlenoterapia hiperbaryczna. Stosowanie wysokociśnieniowej saturacji tlenem (około 3 atmosfer) przed i po zabiegu osocza bogatopłytkowego zwiększa utlenowanie tkanek i wspomaga energetykę komórek jajowych, co może poprawić ich rozwój. Terapia hiperbaryczna może być także stosowana w trakcie stymulacji jajników, co sprzyja lepszemu rozwojowi zarodków. Dodatkowo, w fazie gonadotropinoniezależnej (3-4 miesiące przed stymulacją), można rozważyć suplementację androgenową, która wspomaga przetrwanie i rozwój większej liczby pęcherzyków jajnikowych.
Sprawdź, jak poprawiamy jakość komórek jajowych.
[KŁ] W INVICTA opracowaliśmy autorski program leczenia dedykowany kobietom z niską rezerwą jajnikową. Proces rozpoczyna się od konsultacji, podczas której oceniane są rezerwa jajnikowa, poziom androgenów, stan zdrowia oraz historia wcześniejszych prób leczenia. Jeśli pacjentka kwalifikuje się do programu, przystępujemy do mobilizacji komórek macierzystych. Równocześnie pacjentka korzysta z wysokociśnieniowej hiperbarii tlenowej, która poprawia metabolizm tkanek i przygotowuje jajniki do przyjęcia materiału.
Po pięciu dniach pobieramy krew i izolujemy osocze bogatopłytkowe z komórkami macierzystymi w specjalistycznym laboratorium. Przygotowujemy je w odpowiedniej objętości, aktywujemy, a następnie podajemy do jajników, podobnie jak przy punkcji podczas procedury in vitro. Zabieg odbywa się pod kontrolą USG, w znieczuleniu i trwa kilkanaście minut. Po zabiegu pacjentka przechodzi kolejne sesje hiperbaryczne, które wspierają dotlenienie i regenerację jajników. Cały proces – od mobilizacji komórek do zakończenia sesji – trwa około dziewięciu dni.
Pierwsza kontrola ultrasonograficzna odbywa się po tygodniu, a wyniki są dokumentowane w postaci filmów z USG, co pozwala na szczegółowe porównanie stanu przed i po zabiegu. W przypadku pojawienia się nowych pęcherzyków, planujemy stymulację i punkcję. Jeśli poprawa jest nieznaczna, ocenę jajników powtarzamy po dwóch–trzech tygodniach. U niektórych pacjentek efekty mogą być widoczne dopiero po miesiącu lub dwóch, dlatego monitorowanie trwa regularnie co kilka tygodni. Efekt zabiegu utrzymuje się do sześciu miesięcy, z największym potencjałem w ciągu trzech–czterech miesięcy.
Kluczowe jest, aby kolejne stymulacje wykonywać jak najszybciej po sobie. Nowo obudzone pęcherzyki dają lepszej jakości oocyty i dwukrotnie więcej zarodków euploidalnych niż podczas pierwszej stymulacji. Jeśli po pierwszym cyklu widzimy poprawę, zalecamy niezwłoczne przejście do kolejnej stymulacji, by wykorzystać okno, w którym pęcherzyki są aktywne. Cały proces przebiega pod opieką wielospecjalistycznego zespołu, a każdy element terapii jest dostosowany do potrzeb konkretnej pacjentki.
[KŁ] Najlepiej te, które są oparte na dowodach naukowych. Ważną rolę odgrywa zdrowy styl życia, który realnie wspiera płodność. Dieta przyszłej mamy powinna być przeciwzapalna, dlatego w trakcie starań o dziecko warto skonsultować się z dietetykiem, który pomoże dobrać odpowiednie żywienie. Ważne jest również unikanie używek, takich jak papierosy, alkohol czy nadmiar kofeiny oraz niespożywanie wysokoprzetworzonej żywności. Należy także pamiętać, że suplementy diety mają mniejsze znaczenie niż dobrze zbilansowane posiłki, które dostarczają organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.
Negatywny wpływ na płodność ma także stres, więc należy go redukować. Może on również zwiększać ryzyko poronienia, dlatego relaksacja odgrywa kluczową rolę w terapii. Niemniej ważna jest regularna aktywność fizyczna, która korzystnie wpływa na gospodarkę hormonalną i samopoczucie. Naszym celem jest wspólne wypracowanie nawyków, które pacjentki będą mogły utrzymać także po zakończeniu leczenia.
Przy okazji wizyt w klinice warto także przeprowadzić badania przesiewowe w kierunku chorób rzadkich, takie jak testy kariotypu czy szerokie panele nosicielstwa (tzw. carrier screening). Dzięki nim można wykluczyć ryzyko przekazania dziecku chorób jednogenowych. Choć nie wpływają one na jakość komórek jajowych, są ważnym elementem przygotowania do ciąży, umożliwiającym uniknięcie ponad 80% ryzyka przekazania chorób rzadkich.
[KŁ] Wieloletnia praca z pacjentami, którzy zmagają się z naprawdę trudnymi i nietypowymi przypadkami niepłodności, nauczyła nas, że standardowe podejście nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. Aby to zrozumieć, przeanalizowaliśmy niepowodzenia naszych pacjentek, przestudiowaliśmy literaturę i wybraliśmy rozwiązania o rzeczywistej wartości. Opracowaliśmy własną technikę przygotowania osocza bogatopłytkowego, korzystamy z komórek macierzystych, dysponujemy komorą hiperbaryczną i bogatym doświadczeniem, które pozwala na skuteczne łączenie tych metod. Dzięki temu możemy zaproponować terapię dopasowaną do indywidualnych potrzeb pacjentek, dając im szansę, której wcześniej nie miały.
[KŁ] Warto pamiętać, że kobiety z niską rezerwą jajnikową często mają gorszą jakość komórek jajowych, jednak również te z dużą liczbą pęcherzyków mogą mieć komórki o słabszej jakości. Po każdym nieudanym zabiegu in vitro kluczowe jest dokładne przeanalizowanie całej procedury, aby zidentyfikować obszary wymagające poprawy, zamiast bezrefleksyjnie ją powtarzać. Jeśli diagnoza wskazuje na obniżoną jakość komórek jajowych, istnieją skuteczne metody, które mogą poprawić ich zdolność do zapłodnienia oraz zmniejszyć ryzyko wad genetycznych. Ważne jest również, aby pamiętać, że zdrowy styl życia i odpowiednia dieta mają istotny wpływ na poprawę jakości komórek jajowych.
Poczytaj więcej